Włocławianie są wstrząśnięci pożarami dwóch kamienic, do których doszło w bardzo krótkim odstępie czasu. Do pierwszego z nich doszło z piątku na sobotę na ul. Bojańczyka. Z budynku ewakuowano 13 osób, w tym trójkę dzieci.
Wczoraj natomiast doszło do pożaru kamienicy przy ul. Łęgskiej. Ogień pojawił się w pomieszczeniu gospodarczym na klatce schodowej.
Co z rodzinami, które mieszkały w obu tych kamienicach? Sytuacja kamienicy z ul. Łęgskiej jest prostsza, ponieważ należy ona do miasta. Już wczoraj rodziny zostały zabezpieczone i ulokowane w budynku przy ul. Bojańczyka. Dzisiaj w okolicach południa została podjęta decyzja o tym, co dalej z mieszkańcami.
Trudniejszy los spotkał osoby mieszkające w kamienicy przy ul. Bojańczyka. „ludzie mieszkają po rodzinach i hotelach miasto nie chce pomóc i kamienica jest wyłączona z użytkowania.” – Takie maile przychodzą do naszej redakcji. Pogorzelcy liczyli na pomoc miasta, ale nie dostali mieszkań zastępczych. Przedstawiciele Urzędu Miasta tłumaczą, że ta kamienica jest w prywatnych rękach.
Obecnie nie wiadomo kiedy ma zapaść decyzja ws. powrotu mieszkańców ul. Bojańczyka do swoich domów.
Włocławianie są wstrząśnięci pożarami dwóch kamienic, do których doszło w bardzo krótkim odstępie czasu. Do pierwszego z nich doszło z piątku na sobotę na ul. Bojańczyka. Z budynku ewakuowano 13 osób, w tym trójkę dzieci. Wczoraj natomiast doszło do po …
UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.